Skandia + Aegon
Oto często spotykany tandem. Jesteśmy zasypywani ofertami reklamowymi gwarantującymi wspaniałe zyski . Kiedy jednak zasięgamy bliższej informacji okazuje się, że zostanie zaoferowany nam udział w programie systematycznego oszczędzania połączonym z polisą ubezpieczeniową jednego z dwóch potentatów na rynku czyli Skandii lub Aegona.
W kwietniowym Forbes ukazał się niezbyt pochlebny artykuł na temat tych instytucji. Podkreślający głównie prowizje (zdanie autora artykułu zbyt wysokie) jakie przyjdzie nam zapłacić za udział ich programach inwestycyjnych. Wydaje się, że Aegon posiada lepszą ofertę dla osób zamierzających zainwestować posiadane oszczędnośći a z kolei Skandia dla tych zamierzających takowe dopiero zgromadzić.
Jest faktem, że sami agenci niechętnie rozmawiają o prowizjach a część z nich nie potrafi dobrze wytłumaczyć jak, za co i ile jest ich pobierane. W okresie hossy kiedy zysk rzędu 20% w skali roku nie jest niczym szczególnym te kilka procent można przeboleć (nie z punktu widzenia dobrego inwestora), ale co będzie kiedy hossa się skończy a zyski z jednostek udziału w funduszach obligacji (jeżeli na takowe przekonwertujemy) wystarczą tylko na pokrycie kosztów.
Komentarze(6)